fbpx

7 trików webritingu, czyli jak pisać dobre teksty na strony internetowe?

Webwriting to magiczne słowo, które powinnaś znać, jeśli chcesz pisać artykuły blogowe. Choć Internet ma nieograniczone zasoby, to możliwości przyciągnięcia uwagi odbiorcy kurczą się zastraszającym tempie. Coraz większa konkurencja, coraz więcej informacji, coraz więcej bodźców. Czy przetrwają najsilniejsi?

Przetrwają sprytniejsi… oraz ci, którzy nie utrudniają życia czytelnikowi.

Zacznijmy od początku.

Przypomnij sobie, co najbardziej Cię denerwuje, gdy przeglądasz strony internetowe? Wyskakujące okienka? Na pewno. Pełno reklam? Jeszcze bardziej. Multum kolorów i fontów użytych na stronie. Oczywiście. A co powiesz o tekście? Czy w nim nic Cię nie irytuje? Zbity tekst, brak akapitów, jakichkolwiek nagłówków, zapychanie artykułu zdaniami, które nic nie wnoszą?

Jeśli widziałaś teksty, które mają cechy opisane powyżej to ich autorzy nie posiadają wiedzy o webwritingu.

Webwriting – o co chodzi?

Odbiorca internetowy to odbiorca specyficzny. Śpieszy się, dociera do niego za dużo informacji, nie czyta, ale skanuje najważniejsze informacje zawarte w tekście. Stosowanie webwritingu nie tylko ułatwia życie odbiorcom, ale też pomaga autorowi strony na przyciągnięcie większej ilości czytelników.

A o to Ci chodzi, prawda?

Jak zachęcić odbiorców do Twoich tekstów? Wystarczy skorzystać z poniższych trików.

Trik 1: Zadbaj o wygląd tekstu

Pierwsze i sądzę, że najważniejsze – przejrzystość tekstu. Wszelkie zbitki powodują odruch opuszczenia strony. Dlatego dziel tekst na akapity. Jeśli chodzi o ich długość, to zdania są różne, ale średnio wychodzi od 4 do 6 linijek. Choć w dobie urządzeń mobilnych autorzy będą zmuszeni do mocniejszego skracania akapitów, bo nawet te 6 linijek będzie za długie.

Oprócz krótkich akapitów używaj:

  • punktów i/lub numerów,
  • pomiędzy akapitami zamieścić śródtytuły, na których wzrok czytelnika się zatrzyma,
  • wszelkie dane przedstawiaj na obrazku, w tabelce, w formie listy – przykład znajdziesz tutaj,
  • staraj się nie pisać dłuższych zdań niż 20 słów,
  • tekst wyrównuj do lewej strony, justowanie nie sprawdza się na telefonach i tabletach (sprawdziłam to wiele razy).

Trik 2:  Rozmawiaj z czytelnikiem

Niech poczuje, że wyczekiwałaś go na swojej stronie. Mów prosto do niego, bo nikt nie lubi stać z boku. To on jest najważniejszy, w końcu chcesz mu coś przekazać, nauczyć.

Dlatego zadawaj mu pytania, czasem na nie odpowiadaj. Chcesz przykład?

Czy segregujesz odpady? Na pewno. Dbasz o to, by na zakupy zabierać swoje reklamówki? Oczywiście. Chcesz wiedzieć, jak jeszcze można dbać o nasze środowisko? Słyszę Twoje potakiwanie. Proszę bardzo, oto 3 sposoby, o których nie miałaś pojęcia, a które możesz wprowadzić od razu.

Czy w tym fragmencie poczułaś, że rozmawiam z Tobą? Chyba nie muszę odpowiadać na to pytanie.

Trik 3: Zwięzłość, zwięzłość i jeszcze raz zwięzłość

 Choć nie jestem zwolenniczką bardzo długich tekstów, to nawet takie mogę przełknąć, jeśli skupiają się na konkretach i są przyjazne dla oka. Najgorsze, co możesz zrobić, to wciskać zdania, które nic nie wnoszą.

Zapychają tylko miejsce.

Mówią o niczym.

Opierają się na banałach, o których wiedzą wszyscy.

Czy mają jakąś zaletę? Jeśli chcesz wydłużyć sobie tekst, to owszem. Tylko, zapytaj się samej siebie: wolisz czytać długi na 10 zdań akapit o niczym, czy w 2 lub 3 zdaniach znaleźć odpowiedź na swoje pytanie?

Trik 4: Pożegnaj się ze stroną bierną

Reguła jest prosta – im więcej aktywnych czasowników, tym lepiej. Tekst staje się dynamiczny, łatwiejszy w odbiorze, szybciej się go czyta. Poprzez takie czasowniki pobudzasz wyobraźnię czytelnika.

Nie pisz:

Wszystko zostało powiedziane.

Koszula była prasowana przeze mnie kilka razy.

Pisz:

Wszystko powiedziałam.

Prasowałam koszulę kilka razy.

Oczywiście, strona bierna nie jest samym złem i stosuj ją w sytuacjach, w których jej potrzebujesz. Przykład? Kiedy chcesz przytrzymać czytelnika w napięciu i odwlec moment, gdy pozna on osobę, która stoi za tym wszystkim.

Wszystko było przygotowane – spakowana torba, przygotowane drugie śniadanie do pracy. W kuchni na blacie stała parująca kawa. Obok niej leżała kartka – Miłego dnia. K.

Trik 5: Prostota słów

Jeśli artykuł, który piszesz, nie jest artykułem eksperckim i skierowanym do grupy osób, która zna temat, to nie ładuj do niego trudnych słów. Używanie niezrozumiałego słownictwa spotykam najczęściej na stronach specjalistów różnych dziedzin.

Wiesz, co ich łączy?

Strach.

Strach przed tym, że proste słowa zniszczą ich wizerunek. Nazywam się specjalistą, a nie używam trudnych i niezrozumiałych słów? Tak nie może być!

Czy na pewno? Czy musimy utrudniać sobie życie? Nic się nie stanie, jeśli zamiast słowa:

1. efemeryczny napiszesz złudny,

2. wykoncypowany postawisz na wymyślony,

3. koliduje zamienisz na przeszkadza.

Wybacz, stanie się jedno. Pisząc łatwiejszymi słowami, przyciągniesz czytelników.

Trik 6: Linkuj swoje artykuły

Wykorzystuj swoje artykuły. Jeśli masz ich sporo, to linkuj w każdym do innego wpisu. Jeśli piszesz o szyciu spódnicy i wspominasz o niciach, o których już pisałaś, to podlinkuj do tego artykułu. Zostaw dla czytelnika kierunkowskaz. Niektórzy zaznaczają innym kolorem słowa, w których podpięli link. Inni tworzą przycisk, przekierowujący do kolejnego wpisu. Jeszcze inni tworzą baner z małą zachętą do odwiedzenia kolejnego wpisu.

W każdym artykule znajdziesz chociaż jedną rzecz, którą można podlinkować. A co, jeśli nie? Po jakimś czasie napiszesz artykuł, który będzie idealny do podlinkowania. Przykładem jest ten artykuł. W obecnej chwili nie mam do czego go podlinkować, (oprócz odnośnika zewnętrznego), ale wiem, że niedługo będę mogła w nim dodać link do innego artykułu.

Dlaczego powinnaś podpinać inne teksty na stronie?

Zachęcisz czytelnika, by zajrzał na kolejny wpis, poznał więcej informacji na dany temat. Potem zajrzy na następną stronę i następną…

Trik 7: Zadbaj o font

Wielkość

Nawet jeśli zastosowałaś wszystkie powyższe zasady, to i tak możesz wszystko zniweczyć przez wielkość fonta. Zawsze zwracaj na to uwagę. Czasem trafiam na strony, na których tekst może i jest ciekawy, ale font ustawiono na 10, a nawet na 8 punktów. Nawet osoby z bardzo dobrym wzrokiem odpuszczą sobie taki tekst, bo:

odbiorca czyta na ekranie o 25% wolniej niż tekst drukowany.

Nikt nie będzie męczył wzroku na malutkich literkach. Obecny tekst czytasz na foncie o wielkości 20 punktów i sądzę, że jest odpowiedni.

Kolor

Co do koloru – ani tło, ani font nie powinny być kolorystycznie podobne do siebie. Najlepsze są opcje kontrastowe. Jasne tło i ciemny font albo ciemne tło i jasny font. Choć jestem za pierwszą opcją – z jasnym tłem, to wiem, że są zwolennicy czytania na ciemnym tle.

Zresztą sama zobacz:

Podobne kolory tła i fonta

Jasne tło i ciemny font

Ciemne tło i jasny font

Mogę się założyć , że pierwsza kolumna nie przypadła Ci do gustu. Twojego czytelnika również nie zachęci.

Rodzaj fonta

Fonty dzielą się na: szeryfowe – z poprzecznymi lub ukośnymi ozdobnikami na końcu liter jak Times New Roman, Constantia, Marcellus, bezszeryfowe – nie posiadają takich ozdobników jak Arial, Verdana, Lato.

Jak myślisz, które sprawdzają się lepiej w Internecie? Oczywiście, że drugie. Mniej męczą oczy i tekst jest łatwiejszy do przeczytania.

Co z ozdobnymi fontami jakby ręcznie pisanymi?

Sprawdzają się w mniejszej ilości tekstów. W tym artykule taki font występuje tylko w nagłówkach. Reszta tekstu opiera się na foncie bezszeryfowym.

Mogłoby się wydawać, że co to jest za problem napisać tekst i wrzucić go do sieci, prawda? Możesz to zrobić, zapominając o tych wszystkich trikach, tylko… czy chcesz stracić czytelników? Na pewno nie, więc zadbaj o estetykę tekstu, linkowanie, odpowiedniej wielkości fonta, ale najważniejsze, żebyś rozmawiała ze swoim czytelnikiem.

Tak, jak ja z Tobą.

webwriting

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments