jak napisać stronę o mnie

Jak napisać stronę o mnie, która zrobi furorę?

Wiesz, co jest najtrudniejszego, kiedy zabierasz się za pisanie tekstów na stronę internetową? Przedstawienie oferty? Zachęcenie odbiorców, by ze strony głównej przeszli na kolejne zakładki? A może stworzenie cyklu artykułów blogowych?

Fakt, na każdych z tych rzeczy można się potknąć. Jednak to strona „o mnie” sprawia najwięcej problemów.

W końcu jak pisać o sobie, żeby nie było zbyt długie, nudne i w ogóle wyglądało na zwykłe przechwałki?

Pomyśl o Twojej grupie docelowej

Zanim zaczniesz pisać tekst o sobie, zastanów się, do kogo piszesz. Kto będzie to czytał? Jakich osób szukają Twoi klienci.

Jakie osoby lubią odbiorcy? Podobnych do nich.

Jeśli Ty i Twoi czytelnicy nadajecie na tych samych falach, to wtedy masz większą szansę doprowadzić do tego, że czytelnicy zamienią się w klientów.

A co potem?

Zrób wywiad samej ze sobą

Porozmawiaj ze sobą, co chciałabyś pokazać odbiorcom, co oferujesz klientom, z jakiej strony się pokażesz – komediowej, poważnej, przyjacielskiej? Możliwości jest sporo.

Tylko jakie pytania powinnaś sobie zadać?

Już śpieszę z pomocą.

Kim jestem i co robię?

Najlepiej zacząć od przedstawienia siebie i tego, co robisz — tak zwany elevetor pitch, krótka prezentacja Ciebie i Twojej działalności.

Może brzmieć tak:

Nazywam się Anna Nowak i od 10 lat pomagam kobietom wyjść z depresji.

Jestem Karolina Tomczyk. Stworzyłam markę Igła i Nitka, by pokazać, że każda kobieta może nauczyć się szyć.

Mam na imię Aneta i pokazuję, że zdrowe odżywianie jest pełne smaku i różnorodności.

We wszystkich przykładach poznajesz autorkę tekstu i to, co robi. Od razu wiesz, czy nadajecie na tych samych falach.

 Chcesz zobaczyć, jak to u mnie wygląda? Wystarczy zajrzeć na moją stronę „o mnie”.

Ważne, żebyś nie zapomniała, jaką korzyść dajesz swoim klientom. Anna pomaga wyjść z depresji, Karolina wierzy, że każdą kobietę można nauczyć szyć, a Aneta przekona Cię, że zdrowe odżywianie to fajna sprawa.

Co zyskują moi klienci?

Tutaj masz pole do popisu. Zastanów się, co dajesz swoim klientom.

Sprzedajesz produkty fizyczne? Co klienci dzięki nim dostaną? Jak zmieni się ich świat przez to, że kupią ekologiczny krem do rąk.

Sprzedajesz usługi? Jak Twoja usługa wpłynie na ich życie? Jak będą się czuli, kiedy przyjdą do Ciebie na masaż?

Sprzedajesz produkty elektroniczne? Jak one wpłyną na Twoich klientów? Czy dzięki kursowi dekorowania mieszkania zmienią swój dom na przytulniejszy?

Niech klient poczuje, że trafił w odpowiednie miejsce. Pokaż mu, że tylko u Ciebie jego problemy odejdą w niepamięć.

Jakie mam doświadczenie, kompetencje?

Wymień ukończone szkoły, kursy, szkolenia, które doprowadziły do tego, że masz odpowiednią wiedzę, by robić, to co robisz. Nie posiadasz wykształcenia w tym kierunku, ale masz doświadczenie, bo przez 10 lat pracowałaś w określonej branży. Pochwal się tym.

Pomyśl, komu zaufasz – Marlenie, która przez 5 lat prowadziła szkolenia z wizażu, czy Ewie, która dzień wcześniej wpadła na to, że będzie uczyć malowania się, choć nigdy wcześniej tego nie robiła?

Z pewnością wybierzesz Marlenę. Jej doświadczenie daje Ci pewną gwarancję, że trafiłaś do profesjonalistki.

Nie chcesz zgubić tego artykułu? Zapisz go na swojej tablicy na Pintereście.

Co wyróżnia mnie od innych?

Czy robisz coś inaczej niż Twoja konkurencja? Odpowiadasz na e-maile w ciągu godziny? Dodajesz coś ekstra do swoich usług? Wytwarzasz produkty fizyczne z produktów dostarczanych tylko przez polskich producentów? Po trzeciej konsultacji zawsze oferujesz 20% rabatu?

A jeśli nie masz wyróżnika?

Co stoi na przeszkodzie, żeby taki stworzyć? Pomyśl, co mogłabyś zaoferować swoim klientom, a czego nie ma konkurencja. Wystarczy mała rzecz, żeby zapaść w pamięć.

Czy mam jakieś osiągnięcia?

Kolejne miejsce, by znów się chwalić. Wykonałaś zlecenie dla kogoś, kto liczy się w branży? Pochwal się tym (oczywiście, o ile możesz to zrobić). Stworzyłaś produkt, który kupiło ponad 20 tysięcy osób. Napisz o tym. Wykonujesz masaże tak dobre, że na dwa tygodnie z góry nie ma wolnych terminów? Zawrzyj to w swoim opisie. Przeprowadzono z Tobą wywiad? Wspomnij o tym.

Nie bój się chwalić. Wyjdź z ukrycia. Tutaj nie ma miejsca na skromność. Wielkie firmy nie wstydzą chwalić się tym, co zrobiły. Wręcz przeciwnie, krzyczą o tym na wszelkie możliwe sposoby.

Gdzie chcę skierować odbiorców?

Strona „o mnie” stanowi nie tylko prezentację Twojej osoby i Twoich dokonań, to miejsce, gdzie zachęcasz klientów do dalszego działania. Może chcesz przekonać ich, by przeszli do oferty? Wolisz, żeby od razu do Ciebie napisali? Albo pragniesz poszerzyć listę subskrybentów? Zaplanuj, gdzie chcesz przekierować odbiorców.

Jak wiele ma być rozchodzących się ścieżek? Na dobrą sprawę wiele. U Pawła Tkaczyka masz aż 7 możliwości przejścia na inne strony. Natomiast u Oli Gościniak tylko 3. Wszystko zależy od tego, jak rozplanujesz ścieżkę klienta.

Kim jestem prywatnie?

Masz ochotę, by trochę opowiedzieć o swoim prywatnym życiu? Nic nie stoi na przeszkodzie. W dodatku małe uchylenie drzwi do prywatnego świata zawsze się sprawdza. Nie musisz pisać o sobie elaboratów, ale 2 lub 3 zdania wystarczą, by choć trochę Cię poznać. Ludzie lubią zaglądać w życie innych.

Co jeszcze możesz wrzucić na stronę „o mnie”?

Opinie klientów

O tym, jak się z Tobą współpracuje. Jaka jesteś, czy podpowiadasz klientom lepsze rozwiązania, wyróżniasz się kreatywnością, terminowością i innymi cechami, które są pożądane w Twojej branży?

Twoje zdjęcie

Nawet najlepiej napisana strona „o mnie” nie zrobi furory, jeśli zabraknie na niej zdjęcia Twojej osoby. Klienci nie znoszą anonimowych firm, gdzie nie wiedzą, kto w niej pracuje. Samo imię i nazwisko niewiele powie, jeśli nazywasz się Anna Nowak. Osób o takim nazwisku jest pełno w Polsce, ale kiedy dodasz zdjęcie Twoje strona „o mnie” nabiera życia. Odbiorcy mogą przypisać firmę do konkretnej osoby.

Jakie jest najlepsze zdjęcie?

Uśmiechnięte! Takie, z którego „bije pozytywna energia”. Takie, które sama chciałabyś zobaczyć na innych stronach.

Social media

Doskonale sprawdzają się ikonki social mediów. Tradycyjne czy własne? To już zależy od Ciebie, postawisz na prostotę – nic nie stoi na przeszkodzie, stworzysz swoje autorskie – też dobrze.

Wszystko zależy od tego, jak chcesz komunikować się ze swoimi odbiorcami i jak wizualnie przedstawia się strona. Zobacz, jakie ikony zastosowałam u osób, dla których tworzyłam strony internetowe.

Małgorzata Radtke – strona autorska

jak napisać stronę o mnie

Alicja Wlazło – strona autorska

jak napisać stronę o mnie

Natalia Bukowska – strona autorska

jak napisać stronę o mnie

Ostatni krok

Zostaw napisany tekst na kilka dni. Zapisz na dysku i nie wracaj do niego od razu na drugi dzień. Niech Twoja głowa zapomni o tym, co napisałaś. Dzięki temu wychwycisz błędy, może uznasz, że coś trzeba odjąć lub dodać. Popracuj trochę nad tekstem, ale uwaga – nie w nieskończoność.

Potem zostaje tylko opublikować Twoją stronę „o mnie” i patrzeć, jak robi furorę.

Mam nadzieję, że od teraz nie będziesz zastanawiać się, jak napisać tekst na stronę o mnie tylko usiądziesz przed komputerem lub z długopisem w ręce przed pustą kartką i stworzysz tekst, jaki zawsze chciałaś mieć.

Od jak dawna przymierzasz się do opisania samej siebie i co sprawia Ci największą trudność? Koniecznie podziel się swoją historią.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments