fbpx
teksty na stronę internetową

Dlaczego powinnaś zadbać o teksty na stronę internetową?

Wiesz, ile razy słyszałam, że nie ma co się przejmować tekstami na stronę internetową, bo dobry produkt sam się sprzeda? Wiesz, ile razy trafiałam na stwierdzenie, że wystarczy tylko wrzucić swoją ofertę na stronę, a klienci sami przyjdą? Wiesz, ile razy  czytałam, że strona nie sprzedaje.

Aż za dużo. Nie starczyłoby mi rąk ani nóg, by to zliczyć.

Prawda jest taka, że klienci sami nie przyjdą, chyba że jesteś rozpoznawalna i każdy Cię zna, chociażby z telewizji. Produkt sam się nie obroni, nawet jeśli będzie hiper/super/mega (skreślić niepotrzebne) najlepszy na świecie. Do produktu trzeba przekonać. Do Twoich usług również.

Codzienny horror klientów

Wyobraź sobie, że potrzebujesz patelni. Przechodzisz obok witryny sklepowej, na której znajdują się przedmioty do kuchni. Zachęcona wchodzisz do środka. Pierwsze co widzisz, to regały uginające się pod ciężarem towaru, tylko że nie tego, co chciałaś. Po prawej widzisz dekoracje do domu, po lewej kosiarki. Myślisz sobie: To nic, patelnie są pewnie gdzieś dalej.

Wchodzisz głębiej. Na kolejnych półkach znajdujesz pasze dla zwierząt hodowlanych, potem ciuchy dla kobiet, a po chwili rzeczy do samochodu. Zaczynasz się zastanawiać – Gdzie ja jestem?

Rozglądasz się, szukasz drogowskazów, jakichkolwiek plakietek, które skierują Cię do odpowiednich działów. Tylko że takich nie widzisz. Błądzisz między półkami, ale patelni nigdzie nie ma. Uradowana dostrzegasz sprzedawcę, pytasz się go, gdzie masz się kierować. Sprzedawca uśmiecha się promiennie, zaczyna mówić, jak doskonale dbają o obsługę klienta, że mają towar najwyższej jakości i w ogóle to mają kilkadziesiąt lat doświadczenia. Patrzysz na niego jak na wariata i znowu pytasz się o patelnię.

A on? Wskazuje ręką w głąb sklepu i mówi: Będą gdzieś tam.

Jesteś twarda, idziesz dalej, ale wciąż nie natrafiasz na to, co chciałaś kupić. W końcu zrezygnowana i okropnie zmęczona wychodzisz. I zapamiętujesz, by nigdy więcej nie wrócić do tego sklepu.

 A teraz wyobraź sobie, że  w tej historii to Ty jesteś właścicielką tego sklepu, a poszukiwaczem patelni jest Twój klient. Pełen chęci zakupu, ale po kilku sekundach zdezorientowany, potem sfrustrowany, by w końcu opuścić Twoją stronę i nigdy na nią nie wrócić.

Historia prawie jak z horroru?

Takie rzeczy dzieją się codziennie na wielu witrynach.

Zadbaj o to, żeby na Twojej tak się nie stało. Pomogą Ci w tym teksty na stronę internetową. To one odgrywają ważną rolę w kontakcie z Twoim klientem.

Chodź, pokażę Ci, jak bardzo ważną.

Strona główna to witryna sklepowa

O ile odbiorca nie wszedł na Twoją stronę prosto na artykuły blogowe, to najczęściej trafia na stronę główną. Na witrynę sklepową, która od razu mówi, co można znaleźć w sklepie.

Strona główna od pierwszej chwili powinna powiedzieć potencjalnemu klientowi, co może tutaj znaleźć.

Mam na imię Ola i jestem interaktywna. Pomogę dodać Twojej stronie WWW skrzydeł.

www.olagosciniak.pl

Nazywam się Paweł Tkaczyk. Od 20 lat pomagam moim klientom budować silne marki. […]

www.paweltkaczyk.com

Nazywam się Artur Jabłoński. Pracuję jako konsultant ds. e-marketingu. Prowadzę szkolenia z reklamy na Facebooku i komunikacji w social media. Wraz ze swoim zespołem planuję i realizuję kampanie e-marketingowe.

www.arturjablonski.com

Jaką wspólną rzecz mają te przykłady? Od razu wiesz, czego się spodziewać na stronie. Chcesz ulepszyć stronę www, Ola pokieruje Cię w dobrą stronę. Chcesz zbudować silną markę, Paweł Ci w tym pomoże. Chcesz reklamować się na Facebooku, ale nie wiesz jak? Artur ma odpowiednią wiedzę.

 Kiedy klient dowie się, co znajdzie na Twojej stronie, to zostanie na dłużej i zacznie przewijać dalej.

Jakie pytania towarzyszą mu podczas podróży po stronie głównej?

help_outline

Co to jest? Co oni tutaj mają?
Co mogę tu zrobić? Co mam robić?
Dlaczego to właśnie tu powinienem być, a nie gdzieś indziej?

Prowadź klienta za rękę

Daj mu drogowskazy. Pokaż, gdzie ma się skierować, gdzie znajdzie to, czego szuka. Co pełni rolę drogowskazów na stronie? Przyciski zachęcające do działania.

U Oli Gościniak zaraz po przedstawieniu się znajduje się przycisk – Przejdź do bloga. Od razu postawione na konkret i pokazane, gdzie klient ma się udać. Po prostu przejdź i nie zadawaj pytań.

U Pawła znajdziesz dwa drogowskazy: Więcej o mnie oraz Napisz do mnie. Masz ochotę lepiej go poznać? Dostajesz kierunek, gdzie masz się udać. Potrzebujesz o coś go zapytać? Nie musisz szukać formularza kontaktowego, czy też adresu e-mail. Przycisk od razu skieruje Cię na odpowiednią podstronę. U Artura znajdziesz aż 3 przyciski: Moja agencja, Dowiedz się więcej oraz Artykuły. Po co masz błądzić po stronie, jak możesz znaleźć odpowiednią drogę dzięki przyciskom?

 Użytkownicy internetu coraz mniej czytają, ale skanują i szukają odpowiednich drogowskazów. Jeśli je znajdują, przechodzą dalej. Jeśli nie? Uciekają.

Strona „o mnie” to Twoja wizytówka

 I doskonałe miejsce do pochwalenia się swoimi sukcesami, tysiącami sztuk sprzedanych e-booków, książek czy też usług, które zmieniły życie Twoich klientów. Na tej podstronie klient poznaje Cię z różnych stron, dowiaduje się, jak to się wszystko zaczęło, co robisz, co osiągnęłaś, co Cię napędza, jaką masz misję.

To tutaj budujesz zaufanie do siebie, do tego, co robisz.

To tutaj poprzez swoją osobę przekonujesz klienta, że jesteś odpowiednią osobą, od której powinien coś kupić.

To tutaj dajesz kolejne drogowskazy, żeby klient wiedział, gdzie powinien się udać.

U Oli Gościniak zaraz po przedstawieniu znajdziesz trzy grafiki. Pierwsza zaprowadzi Cię na grupę wsparcia na Facebooku, druga zachęca do współpracy, trzecia skieruje na stronę, gdzie znajdziesz wiele wywiadów z Olą.

U Pawła znajdziesz linki do jego trzech książek o budowaniu marki, grywalizacji, storytellingu oraz link na stronę kontaktową.

U Artura natrafisz na drugie menu, z którego możesz wybrać, co najbardziej Cię interesuje w jego osobie. Chcesz dowiedzieć się tylko o jego książkach lub szkoleniach? Wystarczy kliknąć odpowiednią zakładkę.

Jakie pytania zadaje sobie odbiorca, gdy znajdzie się na zakładce „o mnie”?

help_outline

Kim jest ta osoba? Dlaczego mam jej zaufać?
Czy jest w tym dobra? Co osiągnęła?
Dlaczego robi, to co robi? Co mam zrobić?

Oferta to przygotowany sprzedawca

Dzięki stronie głównej powiedziałaś odbiorcom, co mogą znaleźć na Twojej tronie. Dzięki zakładce „o mnie” pokazałaś, że warto Ci zaufać. Teraz nadszedł czas, żebyś w pełnej krasie przedstawiła swój asortyment.

Jest wiele różnych rozwiązań. Jedni przedstawiają to na stronie Oferta, drudzy na stronie Sklep, a inni tworzą oddzielne strony, tzw. landing pages, na których przedstawiają konkretny produkt. Wszystko zależy od tego, co sprzedajesz.

Tworzenie oferty dla produktu i usługi rządzą się innymi prawami.

Przy e-booku pokazujesz, co klient znajdzie w środku, możesz podzielić się darmowym rozdziałem, dodać opinie o produkcie.

Przy usłudze wskazujesz, co klient uzyska poprzez skorzystanie z Twojej usługi, jak zmieni się jego życie, czy jak będzie wyglądała wasza współpraca. Pochwalisz się pozytywnymi opiniami.

Jakie pytania pojawią się w głowie klienta, gdy będzie przeglądał Twoją ofertę?

help_outline

Co mogą mi zaoferować? Czy to jest dla mnie?
Jak to [produkt lub usługa] rozwiąże moje problemy?
Ile to kosztuje? Czy ktoś już to sprawdził? Co mam dalej zrobić?

Jak widzisz, przez całą podróż po Twojej stronie klient zadaje wiele pytań, na które to Ty musisz odpowiedzieć. Pokierować go niczym małe dziecko, wskazać co ma zrobić, zachęcić, by wszedł dalej. To teksty na stronie internetowej niczym sprzedawcy pracują na Twój sukces.

Jeśli napiszesz je na szybko, przez odpowiedniego przemyślenia to zadziałają jak sprzedawca, który pierwszy raz w życiu stoi za ladą. Pokaże, co sklep ma do zaoferowania i nic poza tym. Nie powie klientowi, co ten zyska poprzez wybór produktu właśnie z tego sklepu.

Natomiast, jeśli posiedzisz nad swoimi tekstami, skupisz się na tym, co klient chce uzyskać i w dodatku poprowadzisz go za rękę,  to wtedy będą jak najlepszy sprzedawca na świecie. Nie tylko namówi klientów, by weszli głębiej do sklepu, ale namówi ich, żeby oprócz patelni wzięli jeszcze dwie do kompletu, szklane pokrywki i drewniane łopatki.

Bo o to w tym wszystkim chodzi.

Zaopiekować się klientem i spełnić jego potrzeby. Wtedy taki klient powróci, żeby znowu coś kupić.

Kupić od Ciebie. Nie od konkurencji.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments